Get Adobe Flash player

Nazwa zadania: "Profilaktyka zdrowotna dzieci i młodzieży zamieszkałych na obszarach o przekroczonych standardach jakości środowiska z miasta Wrocławia". W turnusie tym uczestniczyło 80 osób z terenu Dolnego Śląska. 55 dzieci z miasta Wrocławia zostało objętych dofinansowaniem ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.  W czasie trwania turnusu dzieci i młodzież uczestniczyły w różnego rodzaju konkursach, grach i zabawach zespołowych, były także organizowane wycieczki piesze i autokarowe. Całkowity koszt zadania wyniósł 88.224,61 PLN. Z tego kwota dofinansowana przez WFOŚiGW we Wrocławiu wynosi 7700,00 PLN.

Link do strony Funduszu: www.wfosigw.wroclaw.pl.

 

W turnusie tym uczestniczyło 55 dzieci z terenu Dolnego Śląska. Kolonia ta została sfinansowana przez Kuratorium Oświaty we Wrocławiu. Program kolonii zawierał tytuł „Ja i Ty bezpieczni w domu i w szkole” my dodaliśmy bezpieczni w Ustroniu Morskim. Wychowawcy, ratownicy, kierownik kolonii i ośrodka oraz Pani pielęgniarka organizowali uczestnikom pogadanki, prelekcje związane z bezpieczeństwem w ośrodku wypoczynkowym - jego terenie i poza nim, w domu, w szkole, w mieście i na wsi w kontaktach z nieznajomymi - „Obcy – może być groźny”, w wodzie, na drodze, na ścieżce rowerowej. Koloniści z radością uczyli się piosenek kolonijnych, brali udział w konkursach: „Rzeźba z piasku”, „Pokazie mody na wesoło”, „Randka w Ciemno”, „Turniej wiedzy”, „Rozgrywkach sportowych”, „Mam talent”. Inne atrakcje to: chrzest kolonijny, zabawy integracyjne w grupie kolonijnej, dyskoteki z innymi koloniami: Zielonej Góry i Zakopanego, poczta kolonijna. Wspaniale bawiliśmy się w Western Parku w Ustroniu Morskim, gdzie poznaliśmy zwyczaje i kulturę Dzikiego Zachodu. Indianie uczyli nas tańca Cauntry, widzieliśmy pokazy kaskaderskie i rewolwerowe, poznaliśmy historię zwierząt będących w mini zoo kowbojskim. Chętni mogli przejechać się kładem lub konno. Odbyliśmy pieszą wyprawę do starego lotniska Bagicz idąc promenadą przez Sianożęty, gdzie widzieliśmy stare bunkry i hangary dla samolotów z czasów II wojny światowej. Podjęliśmy współpracę z Centrum Kultury w Ustroniu Morskim i uczestnicy naszej kolonii z zaangażowaniem brali udział w warsztatach plastycznych i akwarelowych. Starsi koloniści obejrzeli film kinowy w amfiteatrze w Ustroniu Moraskim. Na tym turnusie obywały się wycieczki rowerowe do latarni morskiej w Gąskach – trasa trudniejsza dla starszych kolonistów i do latarni morskiej w Kołobrzegu wraz ze zwiedzeniem Muzeum Minerałów w Kołobrzegu - trasa łatwiejsza dla młodszych. Ciekawą atrakcją był Skansen Chleba w Ustroniu - koloniści mielili ręcznie ziarna pszenicy na mąkę i przyglądali się pracy mieszadeł do wyrobu ciasta chlebowego, po czym przyglądali się dawnym wypiekom chleba. Poznali stare urządzenia gospodarstwa domowego związane z prowadzeniem domu, ich działanie oraz przeznaczenie. Z wizytą na naszej kolonii byli iluzjoniści „Magik i wróżka”, którzy odkryli rąbek tajemnicy świata magii, prowadzili konkursy z nagrodami dla kolonistów i dla wychowawców. Oprócz tak wielu atrakcji małego miasteczka Ustronie Morskie, chyba najwspanialsza była słoneczna pogoda pozwalająca na bezpieczne kąpiele pod opieką ratowników w Bałtyku. Uczyliśmy się też robienia przemyślanych zakupów, racjonalnego gospodarowania pieniędzmi i pisania oraz wysyłania kartek pocztowych. 14 dni kolonijnych bardzo szybko minęło, pozostały niezapomniane wspomnienia.

 

Wiadomość od Magdy Gachowskiej (siostry Justyny Piotrowskiej).Justyna jest po przeszczepie!
Potrzebujemy dużo czasu, ciszy i spokoju. Jesteśmy po bardzo wyczerpującym fizycznie i psychicznie czekaniu, a teraz jeszcze więcej przed nami. Po licznych badaniach tu na miejscu okazało się, że nie mogę jednak być dawcą dla Justyny. Jej wynik PRA powodował, że tylko 40% ludzi ze zgodną jej grupą krwi mogłoby oddać jej swój organ. Ja znalazłam się w tych pozostałych 60%. Teoretycznie lekarze z AKH mogli nas odesłać do domu. Byli jednak pod wielkim wrażeniem tego co wydarzyło się w naszej sprawie w Polsce. Jest tu wielu naszych rodaków wśród pracowników AKH: lekarze, pielęgniarki, terapeuci. W praktyce, przyjęli możliwość przeszczepu mieszanego: fragment płuca od mamy i drugie od zmarłego dawcy. Trzeba było czekać, czekać, czekać… Justyna słabła fizycznie i psychicznie … siedziałyśmy z nią w szpitalu zupełnie bezsilne.
Dziękuje za wszystkie maile i smsy ze słowami wsparcia i otuchy. Przepraszam za nieodebrane telefony i brak odpowiedzi, ale szpital, ból i cierpienie najbliższych to nie miejsce na rozmowy telefoniczne. Nie ma na to siły ani czasu. Był i jest za to strach. Ostatecznie okazało się, że po wielu dniach oczekiwania jest dawca, a płuca są na tyle duże i silne, że powinny wystarczyć Justynie i w ten sposób mama też uniknęła operacji. Jej siła, mądrość i wsparcie jest nam tu niezbędna.
W tym miejscu bardzo prosimy o chwilę zadumy i modlitwę za Dawcę i jego Rodzinę. To wielcy ludzie, którzy zgodzili się nie zakopywać w ziemi tego, co dla innych może oznaczać życie.
Justyna leży nieprzytomna pod masą sprzętu. Nie wiemy jak długo to potrwa. Mamy wielką nadzieję, że wszystko będzie dobrze, ale na to potrzeba duuużo czasu. W kwestii telefonów, wywiadów itp. nie spodziewajcie się zbytniej zmiany. Myślę, że każdy z Was w takiej sytuacji zachowałby się tak samo. Jesteśmy tu dzięki Wam i właśnie dlatego, gdy następuje pewna, radykalna zmiana i mamy jeszcze odrobinę siły, staramy się przekazywać informacje. Nie za dużo i nie za często, żeby nie zapeszyć. Ci co są z nami od dawna wiedzą, że bywało już tak, że gdy tylko zdążyliśmy się ucieszyć, że jest lepiej, robiło się dużo gorzej i trudniej.

 

 

Ośrodek Wczasowo – Kolonijny CONRAD w Kołobrzegu termin od 30.06.2013r. do 13.07 2013r.Kolonia ta została w pełni sfinansowana przez Kuratorium Oświaty we Wrocławiu.

W turnusie tym wypoczywa 74 kolonistów w wieku od 7 do 15 roku życia z powiatu jeleniogórskiego.

Na kolonii czas płynie bardzo szybko. Każdy dzień jest wypełniony różnymi atrakcjami: wycieczki autokarowe i piesze między innymi do portów; jachtowego, rybackiego i pasażerskiego, spotkania z piratami w Reducie Solnej (zabawy i prawdziwy chrzest piracki), rejs statkiem „PIRAT”. Uczestnicy zwiedzili także latarnię morską, molo kołobrzeskie, Muzeum Oręża Polskiego, Bazylikę Kołobrzeską oraz Stare Miasto.

Pogoda uczestnikom kolonii dopisuje i korzystają z kąpieli morskich pod opieką ratownika. Radość sprawiają im także konkursy, zabawy integracyjne i gry sportowe na plaży i na terenie ośrodka. Główna atrakcją był także pokaz magika - iluzjonisty z udziałem wszystkich kolonistów.

 

Nasza fundacja rozpoczęła zbiórkę pieniędzy na rodzinny przeszczep płuc dla ciężko chorej Justyny Piotrowskiej. Justyna choruje na tętnicze nadciśnienie płucne, bardzo rzadką i ciężką chorobę. Możliwości pomocy przez naszą rodzimą medycynę niestety się wyczerpały i jedyną szansą na życie dla Justyny jest rodzinny przeszczep płuc w klinice w Wiedniu. Zabieg niestety nie jest w żaden sposób refundowany dlatego potrzebujemy 150 000 Euro na sfinansowanie zabiegu. Justyna, która jest aktywną nauczycielką oraz harcerką zawsze angażowała się we wszelkie akcje pomocy innym. Teraz sama tej pomocy bardzo potrzebuje. Zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie w każdy możliwy sposób naszej akcji. Razem uratujmy Justynie życie.

Więcej szczegółów można znaleźć na stronie http://www.plucadlajustyny.pl/ oraz na profilu Facebook naszej akcji https://www.facebook.com/PlucaDlaJustyny?fref=tsl. Prosimy również wszystkie chętne osoby o zamieszczenie poniższego zdjęcia jako tła na swoim profilu Facebook.